Blog
Moje zapiski
MrSomebody
MrSomebody Zwykły człowiek
2 obserwujących 85 notek 59536 odsłon
MrSomebody, 4 grudnia 2016 r.

Trend nie dla Austrii

Jak informują pierwsze, sondażowe wyniki wyborów w Austrii prezydentem w alpejskim kraju zostanie Alexander van der Bellen. Wygrał on zdobywając 53,6 % głosów przy 46,4 % dla jego rywala Norberta Hofera. Warto przypomnieć kim jest nowy prezydent Austrii. To popierany przez wszelkiej maści lewicę mason, wielbiciel sprowadzania islamskich imigrantów i dalszej inżynierii społecznej, która ma sprowadzić ludzi do poziomu bezmyślnej masy głosującej zawsze na tych, których podsuwają poprawne politycznie media. Należy przypomnieć, że dzisiejsze wybory były powtórzeniem drugiej tury, w której doszło do licznych fałszerstw wyborczych i Trybunał Konstytucyjny nakazał ponowne głosowanie.

Wynik wyborów jest odejściem od trendu sukcesów partii i ludzi przeciwnych establishmentowi i głównemu, politycznie poprawnemu nurtowi polityki. Ostatnim wyrazem tego trendu była wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach  Zjednoczonych. Wcześniej był Brexit – referendum w Wielkiej Brytanii za wyjściem z Unii Europejskiej, a w 2015 podwójna wygrana Prawa i Sprawiedliwości w Polsce – w wyborach prezydenckich Andrzeja Dudy i w parlamentarnych tej partii, która stworzyła samodzielny rząd. Wszystkie te sukcesy były poprzedzone histerycznym wręcz atakiem ze strony lewicowo-liberalnych mediów, które koniecznie starały się zohydzić wizerunek i odciągnąć wyborcę od poparcia niepoprawnych politycznie kandydatów czy rozwiązań.

Dlaczego w Austrii stało się inaczej? W tekście pt. „Różowe psy Pawłowa” pisałem jak cała państwowa machina począwszy od przedszkola, przez cały system edukacji, system prawny, wspierana przez „jedynie słuszne” media wmawia ludziom, że lewicowo-liberalne poglądy polityczne są jedynymi właściwymi jakie człowiek może posiadać. Widać, że w Austrii, jeśli oczywiście wybory nie zostały, mówiąc kolokwialnie „skręcone” większość społeczeństwa została urobiona na tę modłę. Bardzo podobna sytuacja ma miejsce w Niemczech, gdzie CDU Angeli Merkel ma wciąż poparcie powyżej 30 %, a koalicyjna SPD powyżej 20%. Ludzie w tych krajach wydają się być kompletnie wyprani z myślenia i rozumowania skoro dalej popierają sprowadzanie setek tysięcy imigrantów dezorganizujących życie społeczne i zagrażających spokojowi publicznemu.

Jak wynik wyborów prezydenckich w Austrii wpłynie na sytuację w UE? Z pewnością szampana otworzą dziś Martin Schulz i Angela Merkel zachwyceni faktem, że w „bratnim” kraju ich lewicowa ideologia została po raz kolejny społecznie zaakceptowana. A cała machina propagandowo-polityczna zostanie skierowana przeciwko Frontowi Narodowemu i jego kandydatce Marine Le Pen w wyborach prezydenckich we Francji na wiosnę przyszłego roku, która już zapowiedziała że jako prezydent rozpisze referendum w sprawie wyjścia z Unii. Czy sytuacja ta zniechęci eurosceptyków i da wiatru w żagle lewicowym euroentuzjastom? Na ten moment, jest za wcześnie aby cokolwiek wyrokować w tej sprawie. Z pewnością czeka nas fascynująca polityczna wiosna i oczy całej Europy będą skierowane na Paryż. Można się spodziewać, że nie będzie to tylko bierna obserwacja wydarzeń w kraju nad Loarą, a będziemy świadkami kolejnych elementów nacisku, presji i niechęci przeciw sceptycznym wobec „europejskiego projektu” obywatelom popierającym FN i jego kandydatkę.

Źródła:

TVP INFO

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale